środa, 3 lipca 2013

[Energetyka]O odkrywcy kalkulatora zużycia prądu

Jeden matematyk miał już dość drogiego prądu. Mieszkał w pewnym polskim mieście sam, dlatego nie korzystał z niego wiele. Irytowały go jednak ceny prądu w jego mieście i postanowił coś z tym zrobić. Najpierw chciał zdecydować, czy może oszukuje go dostawca prądu. Długo to trwało, zanim wpadł na jakiś cudowny pomysł. Dumał i dumał, myślał i myślał, aż ostatecznie wpadł na genialny pomysł. - Eureka! - krzyknął. - Kalkulator zużycia prądu ! Nie było czegoś takiego, więc zdecydował się na zrobienie takiego aparatu. Trwało to wiele dni i nocy. Często coś było nie tak, jak na złość co chwilę czegoś brakowało. To materiałów, to weny. Pewnego razu udało się nauczycielowi coś zdziałać i wtedy wykrzyczał na całe gardło: eureka! Wtedy rozpoczęto kontrolowanie, ile tak naprawdę matematyk wykorzystuje prądu, a ile to czysta imaginacja i mistyfikacja. W końcu będę mógł mieć rzeczywisty stan i rozliczenie za media, a nie tyle, ile ktoś wymyśli. - Tani prąd! - Yeah! - Moje chrupcie! Teraz będę was miał jeszcze więcej, odkąd zachowuję gotówkę na prądzie! - wykrzyczał matematyk. tags: prąd, energia, energetyka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.